To coś więcej niż tylko miłość

Tęsknisz za kimś lub za czymś? Myślę, że tak. Każdy z nas tęskni, ja też.  Patrząc na pewne sytuacje, które dzieją się ostatnio w moim ot...

Tęsknisz za kimś lub za czymś? Myślę, że tak. Każdy z nas tęskni, ja też. 
Patrząc na pewne sytuacje, które dzieją się ostatnio w moim otoczeniu, dały mi wiele do zrozumienia. Kontakty między ludzkie to temat rzeka. Jedni się kochają, drudzy lubią, trzeci tolerują, czwarci nienawidzą, a kolejni są obojętni. 

Nasuwa mi się zatem kolejne pytanie ~ Czy jestem(ś) wrażliwa(y)? Myślę, że wszyscy w mniejszym lub większym stopniu są wrażliwi. Nawet pod maską wielkiego twardziela skrywa się wrażliwość i uczucie. Zatem do czego zmierzam. Tęsknota ~ tak wiele można o niej powiedzieć, a zarazem nic. Wszyscy tęsknimy za czymś. Jakąś daną sytuacją, emocjami, osobami, rzeczami. Czymkolwiek, ale tęsknimy, bo tacy już jesteśmy. Wiele razy miałam okazję usiąść spokojnie sam na sam i porozmyślać nad sobą. Swoim życiem, tym co mnie spotkało, a tym co dopiero będzie. Bardzo dobrze wspominam niektóre momenty, osoby, sytuacje. Zwyczajnie tęsknię za tym co było kiedyś. W ten sposób doceniam czas przeszły, który już nigdy nie wróci. 

Tracąc dla nas kogoś ważnego (nie tylko w pojęciu śmierci) zawsze czujemy pewną frustrację, pustkę, rozdarcie, tęsknotę.. Kochamy, lubimy kogoś. Przywiązujemy się do tej osoby, ale dopiero po fakcie doceniamy to co było! Atmosferę, uczucia, troskę, obecność, bliskość, rozmowę, a nawet seks. Czy w imię jednej grubszej kłótni, wygórowanej ambicji, wysokiego ego warto poświęcać, relacje z rodziną, partnerem, przyjaciółmi? Wyrzucać na śmietnik to co budowano przez wiele lat? Myślę, że nie. Wiadomo są wyjątkowe sytuacje gdzie rozstanie, jest jedyną dobrą decyzją, rozwiązaniem, ale pomimo tego zawsze warto walczyć do końca...

Kochając szczerze kogoś, z czasem coraz bardziej obnażamy przed nim swoją osobowość. Przywiązujemy się do tej osoby. Tworzymy z nią wspomnienia, relacje, rodzinę, uczucia. Coś co jest tylko między nami. Coś czego nikt już nam nie odbierze. I pieprzyć te wszystkie, kłótnie, trudne chwile, zawahania i zwątpienia, bo w momencie rozłąki zawsze górę wezmą te dobre, miłe wspomnienia, uczucia. To ciepło, które nadal płonie, ale stłamszone problemami i bezsilnością już nie jest takie intensywne. Zatem decyzja czy pozwolimy, aby płomień zgasł raz na zawsze, zależy tylko do nas.

Dziś patrząc przez pryzmat dzisiejszych czasów, ludzie nie mają do siebie szacunku ani miłości do bliźniego. Ambicje, brak empatii, zachłanność tak pochłaniają każdego, że zatracamy się w tej marnej przestrzeni. Zapominamy co tak na prawdę jest najważniejsze. Szczerze, na świecie są miliardy związków partnerskich, przyjaźni, rodzin. Ale czy chociaż połowa z tego potrafi szczerze kochać, szanować i naprawiać to co zepsute? Coraz rzadziej można spotkać widok szczerze kochających się młodych par, lub pięknej postarzałej miłości.

Dlaczego zatem poruszyłam tutaj temat wrażliwości? Pomaga ona nam ruszyć sumienie i serce. Dzięki niej potrafimy współczuć, kochać, pomagać. Wyciągać z siebie poczucie wartości i obdarzać innych dobrem.

Czas biegnie coraz szybciej, zatem będąc wrażliwym, ale nie przewrażliwionym dbajmy o to co obecnie mamy. Nie rujnujmy pod wpływem impulsu, jednej głupiej kłótni lub wysokiej ambicji, tego w co włożyliśmy wiele serca i miłości. Myślę, że lepiej budować zdrową teraźniejszą relację, będąc szczęśliwym i kochającym człowiekiem, niż bez końca analizować i tęsknić za tym co już było...

Zdjęcia Unsplash.pl

ZOBACZ TAKŻE

2 komentarze

  1. Również tęsknie. A gdybym mogła to cofnęłabym się w czasie i kilka rzeczy zrobiła w zupełnie inny sposób. Być może odmieniłyby one moje życie. Pozdrawiam https://stylanny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Tęsknię. Za wieloma rzeczami, za wieloma sytuacjami z życia, za osobami. Chyba jak każdy z Nas - ale to sama już napisałaś. Bardzo mądry post, przemyślany i miło się go czyta :)

    OdpowiedzUsuń